-

kms

Komentarze użytkownika

@Herod Antypas i Jezus - część pierwsza (31 marca 2018 19:11)

Bardzo dziękuję za zgromadzenie tak wielu informacji w jednym miejscu. Link został już wysłany do znajomych, w tym tych "łoświeconych".

kms
1 kwietnia 2018 07:57

@Nie żyje Stephen Hawking (14 marca 2018 06:49)

Stephen Hawking nie był jedynym żyjącym fizykiem na świecie. Poprzez swoją ułomność był, na swój sposób, bardzo medialny, a z całą pewnością, rozpoznawalny. A fizyka będzie nadal się rozwijać, będą powstawać nowe teorie.

kms
14 marca 2018 08:04

@O przewagach zakonnic nad kurwami z Soho (10 marca 2018 10:01)

Prawdę powiedziawszy, za każdym razem czytając wpisy na blogu słyszę "patrzysz a nie widzisz".

Chapeau bas.

kms
10 marca 2018 10:56

@Czy Cezary Gmyz z Joanną Lichocką będą wchodzić na Nanga Parbat? (13 lutego 2018 09:58)

Dziwnym trafem, aż tak terminalnie szczęśliwy, to być nie chcę.

kms
14 lutego 2018 18:54

@Czy Cezary Gmyz z Joanną Lichocką będą wchodzić na Nanga Parbat? (13 lutego 2018 09:58)

Kiedyś koleżanka, wspinając się w Rzędkowicach, usłyszała następujący dialog pomiędzy ojcem a synem, lat na oko pięć. Dialog cytuję z pamięci, zatem może nie oddawać pełni konwersacji, niemniej jednak zarówno stopniowanie jak i zakończenie dialogu jest jak najbardziej prawdziwe.

- Tato, co ci ludzie robią?
- Wspinaja się...
- A jak już się wespną na szczyt?
- To wówczas są bardzo szczęśliwi
- Tato, a mogą być bardziej szczęśliwi?
- Tak, mogą. Jadą wspinać się w Tatry.
- I co wtedy?
- Wspinają się na tatrzański szczyt i sa bardziej szczęśliwi.
- A mogą być bardziej szczęśliwi?
- Tak, ale muszą pojechać w Alpy.
- I co się dzieje?
- Wspinają się na szczyt w Alpach i są jeszcze bardziej szczęśliwi.
- A jeszcze bardziej? - dopytuje się malec
- Tak, jadą w& ...

kms
13 lutego 2018 13:10

@O adrenalinie i dreszczu bardziej zabójczych niż mróz. (30 stycznia 2018 12:58)

Pozwolę sobie wyrazić odmienne zdanie. Powrót nigdy nie jest na luzie, a przygotowanie jest zawsze, trzeba wiedzieć skąd można zrobić wycof. A niektórzy z moich znajomych są tak bardzo na luzie, że już się z nimi nie wspinam.

kms
31 stycznia 2018 21:27

@Dlaczego Toyah i komentujący pod jego tekstem nie mają racji (31 stycznia 2018 09:35)

Z ciekawości, co to był za film, bo już go jutiub wyciął

kms
31 stycznia 2018 21:17

@Jak rozpętać wojnę cz. 2. Z nie tak dawnej historii (31 stycznia 2018 16:36)

Wyśmienicie czyta się Twoje wpisy!

kms
31 stycznia 2018 20:17

@O adrenalinie i dreszczu bardziej zabójczych niż mróz. (30 stycznia 2018 12:58)

Bardzo wiele osób, zdobywszy szczyt zachowuje się tak, jakby uszła z nich cała koncentracja. Zdobyli szczyt, dopięli celu. Zejście jest traktowane jako coś przyziemnego, niegodnego uwagi, a najwięcej wypadków, vide omawiany przypadek, wydarza się podczas wejścia. Z częścią osób już się nie będę nigdy wspinać, ponieważ uwzględniają czas potrzebny na wspinaczkę, ale nigdy nie na zejście. 

kms
31 stycznia 2018 07:51

@O adrenalinie i dreszczu bardziej zabójczych niż mróz. (30 stycznia 2018 12:58)

Bardzo wiele osób zapomina, że z góry należy jeszcze zejść. A zejście bądź zjazdy są z reguły bardziej niebezpieczne niż samo wejście tudzież wspinaczka. I dlatego partnerowi dziękuje się za wspinaczkę dopiero na dole, kiedy człowiek jest już spakowany i gotowy do powrotu do domu.

kms
30 stycznia 2018 21:37

@Tomasz Mackiewicz w krainie kłamczuchów (30 stycznia 2018 08:47)

Wyprawa zimowa na ośmiotysięcznik dwuosobowym zespołem jest swego rodzaju wysublimowaną próbą popełnienia samobójstwa. W przypadku jakiegokolwiek niepowodzenia (choroba wysokogórska, ślepota śnieżna, odmrożenie, czy też całkiem przyziemne złamanie kończyny czy zwichnięcie stawu) cały zespół skazany jest na śmierć, po prostu w pojedynkę nie człowiek nie jest w stanie sprowadzić partnera na dół, jak również wielce prawdopodobnym jest to, że zostawiwszy partnera zginie schodząc w pojedynkę. I nie jest to żadne czarnowidztwo, ale zwykły zdrowy rozsądek, czy też, jak to się ostatnio ładnie nazywa, kalkulowanie ryzyka.

Sama akcja ratunkowa wykazała jak niesamowitym stworzeniem jest człowiek, pokonanie w osiem godzin odcinka, który był plano ...

kms
30 stycznia 2018 21:31

@„Tak czy inaczej”, czyli autobiografia Johna Cleese’a (27 stycznia 2018 13:32)

Chciałbym odnieść się do wspomnianej krzywej Gaussa i to w Irlandii (mam na myśli republikę), a nie w Wielkiej Brytanii; w tej pierwszej zdarzyło mi się pracować, a w tej drugiej nie. Choć związki pomiędzy tymi krajami są tak silne, że zachowania społeczne można przekładać w skali 1:1. 

Jest takie zjawisko, nazywa się "Irish mum". Irish mum poznaje się po tym, że odwozi rano dzieci do szkoły będąc ubraną w szlafrok oraz papucie, a na głowie ma wałki bądź papiloty. W podobnym stroju potrafi również podjechać wieczorem po słodycze do sklepu. Otóż Irish mum umawiają się grupowo, która danego dnia odwozi dzieci zarówno swoje, jak i koleżanek, do szkoły, a następnie wraca na miejsce spotkania, bowiem mamy raczą się już kawą po irl ...

kms
28 stycznia 2018 17:27

@Jak rozpętać wojnę cz. 1. Z nie tak dawnej historii (28 stycznia 2018 11:29)

Po obejrzeniu filmu, należałoby zmienić podpis pod zdjęciem aresztowania. Acz to raczej uwaga do @stalagmit

kms
28 stycznia 2018 17:00

@Rozkład antropologiczny (28 stycznia 2018 15:50)

Łopatlogiczne do granic możliwości, acz chyba tak trzeba.

Natomiast końcówka, tj. ostatnie zdanie - perełeczka!

kms
28 stycznia 2018 16:57

@Czym handel niewolnikami różni się od handlu historią? (28 stycznia 2018 10:19)

Drogi Coryllusie,

Bardzo dziękuję za kolejny, arcyciekawy wpis. Pozwolę sobie odwdzięczyć się dwoma linkami do wpisów na dwóch różnych portalach.

Pierwszy z 26 stycznia o jednym z produktów Google, co prawda po angielsku, ale chyba nie będzie dla pozostałych z przetłumaczeniem.

Drugi z 27 stycznia, już z polskiego portalu dla motocyklistów, o radach, miłościwie panującego w Londynie mera, dla motocyklistów.

kms
28 stycznia 2018 13:19

Strona 1 na 1.